Pełna historia
Historia Ignacego
Przed
Po- +5 kg masy mięśniowej
- Ława: 20 kg → 35 kg na hantlach
- +20 kg na maksie na klatę (112,5 kg)
- +10 cm w klatce, +3 cm w bicepsie, +4 cm w udach
Sytuacja startowa
Chodził na siłownię dwa lata. Przez ten czas robił podstawowe ćwiczenia, które możesz zobaczyć na siłowni. Przychodził na trening i robił go bez planu treningowego, czyli tzw. „freestyle” i wychodził. Efekty? Jakieś tam były, lecz nie był on zadowolony ze swojej sylwetki.
Ważył wtedy 79 kg, nie progresował w ćwiczeniach. Jego sylwetka i ciężary stały w miejscu.
Chciał rozbudować całą sylwetkę z uwzględnieniem nóg, które u niego nie istniały. Jak sam zaznaczył: „chcę wyglądać jeszcze lepiej, ale zależy mi na tej atletyczności i mobilności”.
Jak to tego podszedłem?
Od Ignacego od razu biła ogromna chęć zmiany. Wiedziałem, że kiedy podam mu odpowiednie narzędzia, wytyczne i wyedukuję go, to efekty przyjdą same. Postawiłem na 3x trening FBW w tygodniu, żeby zadbać o jego ciało holistycznie.
Najistotniejsze było nauczenie go, jak trenować intensywnie (RPE 7, 8, 9, 10). Potem na jednostce, którą wykonywał sam, wiedział, czy zbliża się do upadku mięśniowego, a to dało mu realne efekty.
Uświadomiłem mu, że aby jego waga szła do góry, musi jeść bardziej kalorycznie. Powiedziałem Ignacemu, żeby jadł podobnie do tego co wtedy, ale dorzucił jednego / dwa szejki w ciągu dnia i korzystał z produktów takich jak: orzechy, masło orzechowe, tłustsze ryby i mięsa.
Sam trening opierał się o podejście atletyczne, gdzie pracowaliśmy nad jego reaktywnością, mocą, siłą, mobilnością, ale nie zapominaliśmy o sylwetce.
Jak było w trakcie?
Ignacy od razu chciał wprowadzać w życie wytyczne, które mu dałem. Widać było u niego chęć mocnej zmiany i motywację. A to już połowa sukcesu.
Ignacy był przyzwyczajony do dwóch posiłków w ciągu dnia. Nie chciałem mocno zmieniać jego nawyków, więc nauczyłem go, jak komponować posiłki bardziej gęste kalorycznie i mniej objętościowe.
Ignacy jarał się i nie mógł się doczekać kolejnego treningu. Po jakimś czasie jedną jednostkę wykonywał sam, a dwie jednostki ze mną, przez co dawał bodziec ciału aż 3 razy w tygodniu.
Plan, który dostał, wytłumaczyłem mu w formie wideo, gdzie nagrałem ekran i mówiłem, na czym ma się skupić w danym ćwiczeniu (robię tak z każdym planem).
Kilka wiadomości od Ignacego
Będę w piątek na siłce, ale raczej ogarnę haha. Dam znać w razie czego
21:38Elooo. Dodałem obwody + zdjęcia. 83 kg z wagi nie schodzi, ale klata i pas urosły ❤️
11:39No jest moc jednym słowem. Dziś damy kurwie miodu 🔥💪
11:40Fragment wywiadu
Co osiągnął Ignacy?
W ciągu pół roku Ignacy zbudował 5 kg masy mięśniowej, sprogresował hantlami na ławce z 20 kg na 35 kg. Poprawił swojego maxa na klatę o 20 kg (112,5 kg), nauczył się podciągać z ciężarem i robi dipy z 35 kg w serii. Do tego +10 cm w klatce, +3 cm w bicepsie, +4 cm w udach.
To, co Ignacy najbardziej ceni, to nauczenie się swojego ciała. Wie, jak jeść, jak trenować, żeby mieć efekty i nie stać w miejscu z ciężarem i sylwetką. Zrozumiał, jak olbrzymi wpływ na jego sylwetkę ma odpowiednio dobrany trening z parametrami oraz dieta dobrana pod jego cele.
Oprócz tego jego pewność siebie wzrosła, stare koszule opinają się o bicepsy w pracy, a widoczne żyły na rękach dają mu o sobie znać.
Co mówi Ignacy?
Trafiłem do trenera Mikołaja poprzez social media i tak się złożyło, że akurat uczęszczałem już na siłownię, gdzie trenował, więc wystarczyło zagadać i tak się zaczęła ta piękna przygoda. Od początku Mikołaj cechował się dużym profesjonalizmem, doświadczeniem i fajnym podejściem. Wyznaczaliśmy cele, które udało się wspólnie wypracować, czyli nabranie masy mięśniowej oraz rozbudowanie dolnych partii.
Ignacy Dura
Opinia z Google
Chcesz osiągnąć podobne efekty?
Zapisz się na bezpłatną konsultację